wtorek, 17 września 2013

Chapter One.

W rozdziale znajdują się przekleństwa! Czytasz to na własną odpowiedzialność.
( Musiałam to napisać.xd )
__________________________________________________________________
*Perspektywa Alex*

Zeszłam na dół, aby sprawdzić co robi Ems. Spostrzegłam Emily przytulając się z chłopakiem który zdawał mi się znajomy.
- Em, sory, że przeszkodziłam. Już sobie idę. - Uśmiechnęłam się lekko, idąc w stronę salonu. Gdy już się w nim znalazłam, usiadłam na kanpie biorąc do ręki moje ulubione pismo.

*Perspektywa Emily*

Po chwili oderwałam się od niego.
- Wejdziesz? - Spojrzałam na niego pytająco.
- Jasne, ale za chwile muszę wracać. Liam sam sobie nie pomoże z chłopakami. - Chłopak uśmiechnął się czarująco. Po czym ruszyliśmy w stronę salonu gdzie zapewne była Alex.
- Może dziś wpadniecie do nas? - Zapytał się unosząc brew pytająco.
- To co Alex? - Uśmiechnęłam się lekko dyskretnie spoglądając na Zayn'a.
- Hm? - Alex spojrzała na mnie zza gazety,  a ja teatralnie wywróciłam oczami.
- Czy ty mnie w ogóle mnie słuchasz ? - Spojrzałam na nią ze złością.
- Ym, tak - Odpowiedziała na moje pytanie lekceważąco.
- Idziesz ze mną ? - Spytałam ponownie.
- No dobra mogę iść - Powiedziała znudzona.
- To idę się przygotować - Dodała po chwili.
po czym poszła się przebrać.
- Cześć Zayn, to widzimy się o 15. - Powiedziałam po czym przytuliłam go na pożegnanie. 
- Tak będę czekać - Uśmiechnął się po czym wstał z kanapy.


*Perspektywa Alex*

Przebrałam się, a następnie zeszłam na dół. Emily czekała na mnie już przy drzwiach.
- Na którą mamy być u nich? - Spojrzałam na nią wkładając ręce do kieszeni moich spodenek.
- Na 15, zostało nam jeszcze 10 minut. Mieszkają pięć domów dalej dlatego też nie musimy się śpieszyć. - Ems uśmiechnęła się zamykając dom na klucz. Wolnym krokiem ruszyłyśmy w stronę ich domu.
- Z kim on w ogóle mieszka? - Spojrzałam na przyjaciółkę lekko się uśmiechając.
- Z kolegami, w sumie jest ich pięciu. To straszni wariaci, opowiadał mi kiedy poszłaś. - Emily spojrzała prosto przed siebie.
- A i chciałam przeprosić Cię za moje dzisiejsze zachowanie, nie spodobał mi się ten Twój Zayn, wygląda jakby co chwile zmieniał dziewczyny jak rękawiczki. Nie chcę, żeby Cię zranił. - Lekko westchnęłam wchodząc wraz z Ems na podwórko chłopaków.
Zapukałam do drzwi, po chwili stał w nich uśmiechnięty Zayn.

*Wcześniej u Zayn'a.*

- Ruchy, ruchy chłopaki!- Krzyczał Zayn poganiając wszystkich do okoła.
- Za pięć minut powinny być tu dziewczyny, Louis cholera schowaj te skarpetki. Liam, przypilnuj go, Nialler zostaw tą pizze. Harry?! Gdzie jest Harry, cholera. - Chłopak latał po salonie jak opętany, sprzątając rzeczy które Louis porozrzucał w ciągu ostatnich 15 minut. Ktoś zapukał do drzwi, cholera. Uśmiechnięty podeszłem do nich otwierając je na oścież. Przed drzwiami stały dwie dziewczyny jedna wysoka, natomiast druga średniego wzrostu. Emily. - pomyślałem.
- Wejdźcie. - Przepuściłem przed siebie dziewczyny po czym zamknąłem za nimi drzwi.
- Dziewczyny to jest Louis, Niall, Liam i prawdopodobnie przyjdzie do nas Harry. -Po kolei pokazałem na chłopaków którzy momentalnie uśmiechnęli się.
- Chłopaki to Emily i Alex.- Najpierw wskazałem na Ems, a następnie na jej przyjaciółkę. Usiedliśmy na kanapie spoglądając na siebie.

*Perspektywa Alex.*

W ciszy siedzieliśmy w salonie, spoglądając na siebie po kolei. Nagle ni stąd ni z zowąd w salonie pojawił się chłopak w kręconych włosach, niestety nie był w pełni ubrany. Chłopak stał w samych bokserkach uśmiechając się głupkowato. To zapewne ten Harry, nie powiem, miał niezłe ciało.
- Harry, może byś się ubrał. - Zayn pokręcił przecząco głową podpierając ręką głowę.
- Jasne, tylko może najpierw przedstawicie mnie koleżankom. - Loczek uśmiechnął się szarmancko.
- A więc Harry to jest Alex i Emily. Alex i Emily to jest Harry. - Zayn ponownie pokazał na mnie, a następnie na Emily.
- Bardzo miło mi was poznać, a teraz już idę się ubrać.- Chłopak puścił oczko w naszą stronę po czym zniknął za czarnymi drzwiami. Prychnęłam śmiechem po czym nie świadomie uśmiechnęłam się szeroko.

- To co robimy? Ems spojrzała na chłopców opierając głowę o ramię Zayn'a.
Skurwiel, zabije sukinsyna. Jeśli skrzywdzi ją, będzie miał ze mną do czynienia. Pamiętam, jak przeżyła ostatniego chłopaka. Przez dobre 2 tygodnie nie wychodziła z pokoju, nic nie jadła i przede wszystkim zamknęła się w sobie. Nie dało się z nią normalnie porozmawiać. Nie chcę aby przeżywała to po raz kolejny, nie pozwolę na to.
- Jest dosyć ciepło więc proponuję basen. - Zza drzwi wychylił się  Harry uśmiechając się szeroko. Ten jego uśmiech, rozkładał na łopatki. A zwłaszcza mnie.
__________________________________________________________________________

Witaj!
Mam nadzieje że podoba ci się pierwszy rozdział jeszcze dziś wraz z Olą mamy zamiar zacząć pisać drugi ale czy dodamy jeszcze nie wiemy. To do następnego rozdziału,pa. <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz