*Perspektywa Emily*
- No to co będziemy robić? - Niall spojrzał na Alex i Lou który właśnie weszli do pokoju. Momentalnie wzrok wszystkich przeniósł się właśnie na nich.
- Może zagramy w prawdę i wyzwanie? - Zaproponował Harry który dyskretnie wrogo spoglądał na Louis'a.
- No dobra. - Wszyscy usiedliśmy w kółko kładąc na środku butelkę wina które przed chwilą wypił Harry. I to on jako pierwszy zakręcił. Wypadło na Alex.
- A więc pytanie czy wyzwanie? - Chłopak spojrzał na nią, w jego oku pojawił się tajemniczy błysk. Za wszelką cenę chciał zemścić się na Lou.
- Pytanie. - Alex uśmiechnęła się spoglądając na Lokersa.
- Co robiłaś razem z Louis'em kiedy zostaliście razem? - Lokers przymrużył oczy patrząc z chęciom mordu na Louis'em.
- Lou? - Dziewczyna głośno przełknęła ślinę kątem oka patrząc na Tomlison'a.
- Całowaliśmy się. - Tommo wypalił, jak zwykle. Harry o mało, nie rzuciłby się na Louis'a gdyby nie Liam który go powstrzymał. Wkurzony loczek szybkim krokiem wyszedł z domu trzaskając drzwiami. Na jego twarzy malował się gniew. Był wściekły, i nie chciał aby ktokolwiek to widział, a zwłaszcza Alex.
*Perspektywa Harry'ego*
Byłem wściekły, szybkim krokiem przemierzałem kolejne uliczki Londynu. O tej godzinie Londyn dudnił życiem. Muzyka która dobiegała z pobliskich pubów, auta które co chwila przejeżdżały obok mnie. Pełno ludzi, większość przypomniała sobie kim jestem o mało nie umarła na zawał. Oczywiście, mówię o nastolatkach, a nie dorosłych. Skręciłem w jedną z uliczek, nie kojarzyłem jej za dobrze. Usiadłem na schodach jednego domu, nikt tędy nie przechodził co bardzo mnie ucieszyło. Schowałem twarz w dłonie, nie miałem pojęcia co pomyśli sobie o mnie Alex. Jak mogłem być zazdrosny, jak mogłem o mało nie pobić mojego najlepszego przyjaciela? Teraz sam nie wiem dlaczego. Cisza panująca na uliczce pozwoliła mi pomyśleć, Alex jest taka.. wyjątkowa. Pewnie większość was pomyśli teraz, "wyjątkowa to jest tylko wyglądem, koleś nie znasz jej." I co z tego? Spędziłem z nią "cały" dzień i zauroczyłem się w niej, co w tym złego?
*Perspektywa Alex*
Kiedy Harry wybiegł z domu poczułam się jak dziwka. Chyba naprawdę spodobałam mu się. Gdyby wiedział, że pocałuje Lou na pewno nie puściłby mnie wtedy. Zraniłam go, było mi go żal. I co mam teraz zrobić? Siedzieć i patrzeć się na innych który w myślach będą mnie przeklinać, o nie! Momentalnie wstałam, jednak Tommo złapał mnie za nadgarstek.
- Na pewno chcesz to zrobić? - Zapytał z złością w oczach, wyrwałam mu się. Wybiegłam z domu, błądziłam po uliczkach Londynu którego w ogóle nie znałam. Cholera, gdzie on jest? Rozejrzałam się do okoła, ludzie, uliczka, jakaś postać? Jakaś postać? Odwróciłam się w jej kierunku, loki utwierdziły mnie w przekonaniu. Harry - pomyślałam. Zaczęłam szybko biegnąć, chłopak nie wiedział mnie. Jego twarz była schowana w dłoniach, kiedy stanęłam przed nim chłopak momentalnie podniósł wzrok. Mój serce znacznie szybciej zaczęło bić. Rzuciłam się kierunku, najpierw przytuliłam go. Do moich oczu napłynęły łzy.
- Przepraszam. - Szepnęłam wtulając się w niego.
- To moja wina. - Dodałam po chwili pojedyncza łza spłynęła po moim policzku. Chłopak ujął moją twarz w swoje dłonie. Patrzył mi prosto w oczy, nasze nosy stykały się. Czułam jego ciepły oddech na mojej szyi. Chłopak pocałował moje czoło uśmiechając się lekko. Nasze nosy ponownie stęknęły się. Tym razem wiedziałam czego chcę, chciałam jego i tylko jego. Nic więcej nie liczyło się. Delikatnie musnęłam jego usta, on nie opierając się odwzajemnił pocałunek.
______________________________________________________________
- Może zagramy w prawdę i wyzwanie? - Zaproponował Harry który dyskretnie wrogo spoglądał na Louis'a.
- No dobra. - Wszyscy usiedliśmy w kółko kładąc na środku butelkę wina które przed chwilą wypił Harry. I to on jako pierwszy zakręcił. Wypadło na Alex.
- A więc pytanie czy wyzwanie? - Chłopak spojrzał na nią, w jego oku pojawił się tajemniczy błysk. Za wszelką cenę chciał zemścić się na Lou.
- Pytanie. - Alex uśmiechnęła się spoglądając na Lokersa.
- Co robiłaś razem z Louis'em kiedy zostaliście razem? - Lokers przymrużył oczy patrząc z chęciom mordu na Louis'em.
- Lou? - Dziewczyna głośno przełknęła ślinę kątem oka patrząc na Tomlison'a.
- Całowaliśmy się. - Tommo wypalił, jak zwykle. Harry o mało, nie rzuciłby się na Louis'a gdyby nie Liam który go powstrzymał. Wkurzony loczek szybkim krokiem wyszedł z domu trzaskając drzwiami. Na jego twarzy malował się gniew. Był wściekły, i nie chciał aby ktokolwiek to widział, a zwłaszcza Alex.
*Perspektywa Harry'ego*
Byłem wściekły, szybkim krokiem przemierzałem kolejne uliczki Londynu. O tej godzinie Londyn dudnił życiem. Muzyka która dobiegała z pobliskich pubów, auta które co chwila przejeżdżały obok mnie. Pełno ludzi, większość przypomniała sobie kim jestem o mało nie umarła na zawał. Oczywiście, mówię o nastolatkach, a nie dorosłych. Skręciłem w jedną z uliczek, nie kojarzyłem jej za dobrze. Usiadłem na schodach jednego domu, nikt tędy nie przechodził co bardzo mnie ucieszyło. Schowałem twarz w dłonie, nie miałem pojęcia co pomyśli sobie o mnie Alex. Jak mogłem być zazdrosny, jak mogłem o mało nie pobić mojego najlepszego przyjaciela? Teraz sam nie wiem dlaczego. Cisza panująca na uliczce pozwoliła mi pomyśleć, Alex jest taka.. wyjątkowa. Pewnie większość was pomyśli teraz, "wyjątkowa to jest tylko wyglądem, koleś nie znasz jej." I co z tego? Spędziłem z nią "cały" dzień i zauroczyłem się w niej, co w tym złego?
*Perspektywa Alex*
Kiedy Harry wybiegł z domu poczułam się jak dziwka. Chyba naprawdę spodobałam mu się. Gdyby wiedział, że pocałuje Lou na pewno nie puściłby mnie wtedy. Zraniłam go, było mi go żal. I co mam teraz zrobić? Siedzieć i patrzeć się na innych który w myślach będą mnie przeklinać, o nie! Momentalnie wstałam, jednak Tommo złapał mnie za nadgarstek.
- Na pewno chcesz to zrobić? - Zapytał z złością w oczach, wyrwałam mu się. Wybiegłam z domu, błądziłam po uliczkach Londynu którego w ogóle nie znałam. Cholera, gdzie on jest? Rozejrzałam się do okoła, ludzie, uliczka, jakaś postać? Jakaś postać? Odwróciłam się w jej kierunku, loki utwierdziły mnie w przekonaniu. Harry - pomyślałam. Zaczęłam szybko biegnąć, chłopak nie wiedział mnie. Jego twarz była schowana w dłoniach, kiedy stanęłam przed nim chłopak momentalnie podniósł wzrok. Mój serce znacznie szybciej zaczęło bić. Rzuciłam się kierunku, najpierw przytuliłam go. Do moich oczu napłynęły łzy.
- Przepraszam. - Szepnęłam wtulając się w niego.
- To moja wina. - Dodałam po chwili pojedyncza łza spłynęła po moim policzku. Chłopak ujął moją twarz w swoje dłonie. Patrzył mi prosto w oczy, nasze nosy stykały się. Czułam jego ciepły oddech na mojej szyi. Chłopak pocałował moje czoło uśmiechając się lekko. Nasze nosy ponownie stęknęły się. Tym razem wiedziałam czego chcę, chciałam jego i tylko jego. Nic więcej nie liczyło się. Delikatnie musnęłam jego usta, on nie opierając się odwzajemnił pocałunek.
______________________________________________________________
Hellow, dzisiaj rozdział jest napisany tylko i wyłącznie przeze mnie. Mam nadzieję, że spodoba wam się. Nieco romantyczny, co myślicie o zazdrosnym Harry'm? A co myślicie o równie zazdrosnym Louis'ie który kazał jej "wybierać". Mi osobiście strasznie podoba się rozdział i jeszcze jedna informacja, prawdopodobnie razem z Julą zmieniamy szablon, tym razem będzie on zamówiony. Nie wiem w jakich będzie kolorach natomist na nagłówku pojawi się Lou, Alex, Harry, Zayn i Emily. Nasze główne postacie, no dobra już kończę, papapapa. <3 /Ola









